"Zagłada Żydów w dystrykcie radomskim"
Krzysztof Urbański
Wydawnictwo
Naukowe Akademii Pedagogicznej
Kraków 2004
str. 21
Według
Jakuba Aleksandrowicza z Ostrowca spora grupa młodzieży żydowskiej
z tego miasta, w wieku poborowym, udała się za Bug (przypis 39 - Wywiad z J. Aleksandrowiczem, Tel Awiw 1995.) zgodnie z
apelem szefa propagandy Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego ppłk.
Romana Umiastowskiego.
str. 27
Celem zastraszenia i sterroryzowania
ludności w Ostrowcu zamordowano tego samego dnia [7 września 1939
r.]
Izraela Rosenberga. [...] Jak pisze Marian Banaszek 10 września
rozstrzelano: "na rynku ostrowieckim 10 Żydów"(przypis 80 - M. Banaszek, Gehenna i zagłada ostrowieckich Żydów, "Walczymy o stal" 1994 [powinno być 1984], nr 14, s. 50.).
str.
82-83
W Ostrowcu budynek zajmowany przez urzędników Judenratu
znajdował się przy ul. Iłżeckiej. W pierwszym okresie na czele
dwunastoosobowej Rady starszych, według W. Broćka stał jako prezes
prawnik
Szajsel, jego zastępcą był
Josek Rozenman. Po ich śmierci
w połowie 1940 r. Judenratem kierowali
Icchak Rubinstein i
Mosze
Alterman. W 1941 r. funkcję tę objął
Dawid Djament.
str.
86
W styczniu 1942 r. "Gazeta Żydowska" zamieściła
informację z Ostrowca:
Na terenie Ostrowca nie było przed
wojną szpitala żydowskiego. Obecnie został zainstalowany szpital z
oddziałem zakaźnym, wewnętrznym i położniczym pod kier. p. dra
Majera. [...]
Przy Szpitalu znajduje się ambulatorium (przypis 101 –
"Gazeta Żydowska" 1942, nr 13.).
str. 91-92
W
Ostrowcu robotnicy żydowscy kierowani byli przez Judenrat do pracy w
Zakładach Ostrowieckich, cegielni Jaegera, stawach na Gutwinie.
Niemcy chcąc osiągnąć jak największe korzyści określili, iż w
ZO należy zatrudniać ludzi do 35. roku życia. W zaistniałej
sytuacji wielu ostrowieckich Żydów podjęło pracę w wiedeńskiej
firmie "Elin" w Bodzechowie, gdzie wytwarzano narzędzia
elektryczne.
str. 93-94
Z początkiem 1942 r. w związku z
nasileniem się zbrodniczych akcji wobec ludności żydowskiej,
zaczęła panować wśród Judenratów opinia, że praca na rzecz
Niemców, a zwłaszcza niemieckiej armii, zapewni przeżycie wojny i
okupacji. Regina Renz tak charakteryzuje sytuację na terenie
Ostrowca:
Zrodziło się przekonanie, że praca może uchronić od
śmierci i obozu koncentracyjnego. Wszyscy więc szukali zatrudnienia
dającego szansę przeżycia. Zgłaszano się na ochotnika do pracy w
hucie ostrowieckiej, cegielni. […]
Żeby dostać pracę oferowano
znaczne sumy pieniędzy. […]
W getcie otwarto wiele warsztatów,
ale tylko dla tych osób, które na rzecz Judenratu uiściły kwotę
2000 zł. Zakłady te, mimo usilnych starań nie uzyskały statusu
przedsiębiorstw wojennych (przypis 150 - R. Renz,
Żydzi w okresie okupacji i w pierwszych latach po wyzwoleniu, [w:]
Żydzi ostrowieccy, Ostrowiec Świętokrzyski 1996, s. 105.).
str. 98
Dnia 1
kwietnia 1941 r. ŻSP [Żydowska Służba Porządkowa, zwana niekiedy
policją żydowską, albo milicją] powstała w Ostrowcu, na jej
czele postawiono Bera Blumenfelda, zastępcą został Moszek Putszic.
Oddział liczył 30 osób.
str. 101
Pozostawała jeszcze
jedna droga życia na przyzwoitym poziomie, ale przez większość
nie akceptowana: byli również tacy, którzy mieli powiązania z
niemieckim gestapo. Oni mieli wszystko. Mogli w getcie prowadzić
sklepy oraz zakłady (przypis 202 – S. Heilbrunn, op.cit., „Komu i
czemu?” 2002, nr 1.). Współpraca z okupantem kończyła się
jednak najczęściej tragicznie. W Ostrowcu podziemie polskie
zlikwidowało konfidenta Szpigla, który donosił na Żydów i
Polaków: ciało dla zatarcia śladów wrzucone zostało do
przerębli (203 – M.T. „Bończa” Mazur, Szumiały nam
świętokrzyskie jodły, Katowice 1987, s. 76.).
str. 104
W więzieniu
radomskim osadzono i skazano […] Za opuszczenie getta […] w
Ostrowcu: Jakuba Buksnera, Jakuba Feldmansa; […].
str. 140
Po mianowaniu
gauleiterem Wiednia Baldura von Schiracha ten realizując rozkazy
Hitlera: „zasypywał Hansa Franka, generalnego gubernatora
okupowanej Polski, żądaniami zabrania od niego Żydów.
[…] W styczniu 1941 roku referat Eichamana [powinno być Eichmanna]
sporządził pierwsze listy transportowe i do czerwca deportowano […]
10 000 Żydów. Do dystryktu radomskiego Niemcy skierowali cztery
transporty, każdy po 1000 osób. W marcu 1941 r, Żydzi z Wiednia
trafili do Kielc, Ostrowca i powiatu opatowskiego. […] Z Ostrowca
zostali częściowo przetransportowani do Klimontowa, Łagowa,
Waśniowa i pobliskich wsi. Skierowanych do powiatu opatowskiego
rozlokowano w Bogorii, Iwaniskach, Klimontowie, Kunowie, Łagowie,
Ożarowie i Staszowie.
str. 147
Ostrowieckie getto
ciągnęło się wzdłuż południowej pierzei rynku oraz obejmowało
ulice: Iłżecką, Polną i Bałtowską. Zgromadzono tu początkowo
7000 Żydów, to jest 25 procent ludności miasta. Z czasem oprócz
mieszkańców Ostrowca znaleźli się tu Żydzi z Bałtowa, Sienna,
Iłży, Kunowa, Ćmielowa oraz Sandomierza. Była również garstka
kielczan. W połowie 1942 r. na terenie Ostrowca mieszkało między
15000 a 16000 osób, w tym 4000 uchodźców. Teren getta został
ogrodzony drutem kolczastym. Wewnątrz porządku pilnowała policja
żydowska, na zewnątrz liczne posterunki niemieckie (przypis 213 –
Archiwum Ringelbluma. Listy o Zagładzie, oprac. R. Sakowska, Warszawa 1997, s. 146.), ale dostanie się do getta
nie przedstawiało większych trudności. […]
Ciasnota, trudne
warunki sanitarne i brak lekarstw wywołały już w lutym 1940 r.
epidemię tyfusu. W związku z tym, w szybkim tempie, założono
szpital zlokalizowany w bożnicy. Szpital składał się z pięciu
oddziałów i miał sto łóżek. Opiekę sprawowało trzech lekarzy,
sześcioro pielęgniarzy i pielęgniarek (przypis 215 - „Gazeta Żydowska”
1940, nr 30.). Ale nawet powołanie Kolumny Sanitarnej, która
sprawdzała na bieżąco stan higieniczny getta nie zapobiegło
kolejnej epidemii w marcu 1942 r. Sytuację ludności getta ratowała
prężnie działająca Żydowska Samopomoc Społeczna na czele ze
znanym działaczem społecznym Kalmanem Szajnfarberem. Niestety zmarł
on 20 grudnia 1941 r. Getto było miejscem zbrodni, m.in. 28 kwietnia
1942 r. jednostka SS podczas obławy zastrzeliła 36 osób, zaś 72
zostały wywiezione do obozu.
Niemcy starali się dość
perfidnie skłócić Polaków z Żydami. Po wysadzeniu przez patrol
ZWZ gazociągu niedaleko Ostrowca w dniu 11 września 1944 r.
[powinno być 1942 r.] zatrzymanych zostało trzydziestu mieszkańców
miasta i skazanych na karę śmierci przez powieszenie. Szubienice na
rynku kazano budować Żydom!

str.
159
Było
kilka sygnałów wskazujących, że zbliża się okres totalnej
zagłady: całkowite wstrzymanie emigracji Żydów, kara śmierci za
opuszczenie gett, ograniczenia przesyłek pocztowych dla ludności
żydowskiej. […]
Poważnym
sygnałem była akcja zapoczątkowana 17 kwietnia 1942 r. wymierzona
przeciwko działaczom lewicowym i inteligencji. W dystrykcie
radomskim objęła ona m.in. Kielce, Ostrowiec, Radom, Częstochowę,
Piotrków Trybunalski. […]
W liście wysłanym 30 kwietnia 1942 r.
z Ostrowca do kierownictwa Hechaluc-Dror w getcie warszawskim pisano:
To samo i do nas dotarło. Oddaliśmy już dwa razy po 18, a
choroba jeszcze trwa (przypis 29 – AŻIH, Ring I, sygn. 553; Archiwum
Ringelbluma …, t. 1, s. 142.).
str. 179
Na jesieni 1942
r. za największą dzielnicę żydowską w powiecie opatowskim
uchodziło getto w Ostrowcu. Tu między innymi znaleźli się Żydzi
z Częstocic, Momina [powinno być Mominy], Opatowa, były grupy
Żydów z Krakowa, Kielc, Radomia i Wiednia. Przygotowania do
likwidacji podjęto 10 października 1942 r. (przypis 106 – Ostrowiec a
monument on the ruins of an annihilated Jewish community, New
York-Toronto, b.r.w., s. 62.). Akcja rozpoczęła się w nocy z 11 na
12 października 1942 r. Do likwidacji dzielnicy żydowskiej Niemcy
użyli oddziałów policji bezpieczeństwa, policji porządkowej oraz
tzw. szaulisów: „Tak nazywano Litwinów będących na niemieckiej
służbie, o fanatycznej wprost nienawiści do Żydów (przypis 107 – S.
Kosicki, Zagłada getta w Ostrowcu Świętokrzyskim wiosną 1942
roku, „Zeszyty Kombatanckie” 2000, nr 27/28, s. 59.). Żydom
pracującym kazano zebrać się na placu Arbeitsamtu, niepracującym
na rynku:
Do getta wkroczył pijany oddział Litwinów, którzy
mordowali dzieci i osoby ukrywające się […] odbyła się
selekcja. 1570 osób przydzielono do pracy w hucie i cegielniach oraz
do uporządkowania getta, zaś pozostałych rankiem odprowadzono na
stację kolejową i załadowano do wagonów (po 150 do jednego).
Pędzone kolumny otaczali Szaulisi z karabinami w rękach. Kto
odstawał od kolumny, żegnał się z życiem. Strzał ukrócał
mękę, dawał wyzwolenie. Huk strzałów, a licznie strzelano,
podrywał innych, wykrzesywał z nich resztkę sił. Rwali do przodu,
podbiegali, krzyk i lament niósł się daleko. Za chwilę znowu
przystawali, tracąc siły i nadzieję. Wokół kolumny biegli
podochoceni alkoholem Szaulisi, bili pejczami i z lubością mierzyli
do maruderów. Chodnikami szli nieliczni esesmani, szupowcy,
gestapowcy w uniformach i po cywilnemu. Zatrzymywali się, zapalali
papierosy, wymieniali uwagi, lecz do pędzenia i zabijania nie
wtrącali się. Za kolumną pozostawały na jezdni ciemne plamy
trupów, kałuże krwi i dziesiątki waliz, kuferków, paczek,
zawiniątek, tobołów, wypełnionych worków. […] Kolumny
ciągnęły Aleją Trzeciego Maja w stronę mostu na Kamiennej i
dalej wzdłuż torów, do podstawionych tam wagonów. Pędzeni Żydzi
śpiewali pieśni, można domyślać się, że nabożne. Zagłuszały
je lament, jęki, wrzaski oprawców […] Tego dnia pędzono
ludzi, aż do zmroku (przypis 108 –S. Kosicki, Zagłada getta w Ostrowcu Świętokrzyskim wiosną 1942 roku, „Zeszyty Kombatanckie” 2000, nr 27/28, s. 69-70.).
Około
11 tys. Żydów z ostrowieckiego getta zamordowanych zostało w ciągu
kilku następnych dni w obozie zagłady w Treblince.

str.
196-197
W Ostrowcu pozostawionych Żydów umieszczono w obozie
pracy zorganizowanym przy ulicach: Iłżeckiej, Polnej, Pierackiego
[ul. Polna i ul. Pierackiego to te same ulice, druga nazwa
obowiązywała do 1939 roku, kiedy Niemcy przywrócili jej dawną
nazwę - ul. Polna] i Sienkiewicza [w czasie wojny ul. Radomska]. Początkowo porządkowali getto i
segregowali zagarnięte mienie, potem wykorzystywano ich do innych
prac. […] Zatrudniano ich w niemieckich firmach budowlanych,
Zakładach Ostrowieckich, cegielni Jegera [powinno być: Jaegera]. Do
obozu stale przybywały osoby, które wcześniej uciekły z miasta,
chroniąc się przed wywózką. Po kilku miesiącach liczba Żydów w
obozie sięgnęła 3000. W zaistniałej sytuacji w styczniu 1943 r.
około 1000 osób, nie mających zaświadczeń o pracy, wywieziono do
„wtórnego getta” w Sandomierzu, około 150 osób do obozu w
Bliżynie. W kwietniu 1943 r. obóz został zlikwidowany, a Żydów
przeniesiono do obozu utworzonego przy Zakładach Ostrowieckich.
Ludzie mieszkali w drewnianych barakach, które były ogrodzone
płotem i drutem kolczastym. Obóz był strzeżony przez oddział
składający się z „Ukraińców” (przypis 203 -Yad Vashem, J. Temerson,
Zeznanie, sygn. 03/2717, k. 10.). Pracowali tu Żydzi miejscowi oraz
sprowadzeni z Piotrkowa Trybunalskiego, Radomia, Kielc (przypis 204 –
Wywiad z W. Mandallem, Kielce 1996.). , a także z obozu w Płaszowie
(przypis 205 - Yad Vashem, J. Temerson, op. cit., k. 10.). Pracowano jedynie
za niewielkie racje żywnościowe. Obóz był miejscem zbrodni, m.in.
7 października 1944 r. wywieziono i stracono w miejscowości Firlej
pod Radomiem czterdzieści osób. W lipcu 1944 r. Niemcy zastrzelili
trzech więźniów, a czterech wrzucili do pieca martenowskiego (przypis 206
– IPN. Del. Kielce, Akta śledcze w sprawie zbrodni hitlerowskich w
obozie pracy dla Żydów w Ostrowcu Świętokrzyskim, sygn. Ds.15/68,
k. 4.). Na przełomie lipca i sierpnia 1944 r. zaczęto obóz
likwidować. W trakcie tych prac zbiegło do okolicznych lasów około
200 osób. Dnia 2 sierpnia 1944 r. część Żydów rozstrzelano,
natomiast 600 osobom rozdzielono […] chleb i załadowano do
pociągu towarowego, który ruszył w kierunku południowo-zachodnim
do Oświęcimia (przypis 207 - Yad Vashem, J. Temerson, op. cit., k. 12.).
Niedaleko Ostrowca, w Bodzechowie, utworzony został 1
października 1942 r. obóz pracy, z którego 500 Żydów,
pochodzących z Ostrowca, Opatowa, Starachowic, budowało linię
wysokiego napięcia. Obóz został zlikwidowany w połowie lutego
1943 r. W pobliskim Ćmielowie w październiku 1942 r. utworzono dwa
obozy, jeden przy fabryce porcelany Ćmielów, drugi przy kopalni
rudy „Barbara”. Obozy zostały zlikwidowane w połowie listopada
1943 r.
str. 207
Podczas trwania akcji „Reinhard”, jak
i po jej zakończeniu, Niemcy prowadzili intensywne obławy za
uciekinierami z gett. Schwytanych mordowano najczęściej na miejscu.
[…] W marcu 1943 r. w Ostrowcu przy ul. Iłżeckiej komendant
Schupo Schwarz zastrzelił osobiście 10 Żydów (przypis 262 – IPN. Del.
Kielce, Podręczne akta śledcze w sprawie zbrodni popełnionych
przez hitlerowców na terenie Ostrowca, sygn. Ds. 40/67, k. 5.). […]
W tzw. Kolonii Robotniczej w Ostrowcu żandarmeria niemiecka
zastrzeliła dwóch Żydów, na Zygmuntówce wymordowano
pięcioosobową rodzinę. Dnia 10 października 1943 r. żandarmeria
zastrzeliła 6 Żydów z Denkowa i dwóch z Częstocic (przypis 263 –
Rejestr miejsc i faktów zbrodni popełnionych przez okupanta
hitlerowskiego na ziemiach polskich w latach 1939-1945. Województwo
kieleckie, Warszawa 1980, s. 50, 189-191.).
str.
208-210
W Ostrowcu konspirację organizowali bracia Kopel, Mosze
Stein, Dawid Kempiński (272 – P. Burchard, s. 142.). […]
Część
członków „Haszomer Hacair” z terenu Ostrowca, została
przeprowadzona do Warszawy: Młodzi po przybyciu do Warszawy
zorganizowali się w piątki i przyłączyli do Ż.O.B. Ich
komendantem był Berl Brojde [u I. Cukiermana: Berl Braude] (przypis 285 – C. Folman-Raban, Nie
rozstałam się z nimi, Warszawa 2000, s. 65-66.). Walczyli później w getcie
warszawskim.
str. 214
Komisarz
miasta Ostrowca Motschall w ogłoszeniu z 28 września 1942 r.
przypominał: „kto udziela Żydom uchodźcom pomieszczenia i
żywności będzie karany śmiercią. Pouczenie jest ostateczne”.
Str.
219
Szeroką akcję pomocy Żydom prowadziło ostrowieckie
„Społem”, dostarczając produktów żywnościowych. Pomoc
żywnościową dla ostrowieckiego getta prowadziła organizacja
„Orlęta Świętokrzyskie” utworzona przez Aleksandra i Józefa
Karbowniczków oraz Władysława Buchnera (przypis 34 – P. Matusak, Ruch
oporu na ziemi opatowsko-sandomierskiej 1939-1945, Warszawa 1976, s. 124.).
str. 222
Niektórzy
Żydzi ostrowieccy widząc nieuchronną zagładę przekazywali
Polakom swoje dzieci i oszczędności, z nadzieją ocalenia im życia.
Mimo grożących wysokich kar za ukrywanie i pomaganie Żydom wielu
Polaków udzielało im pomocy […]. Mieszkający w Ćmielowie
Tadeusz Pastuszka wyprowadził z getta 3 Żydów, a później 13 osób
z obozu pracy w Częstocicach. Wielu Żydów przeżyło dzięki
pomocy w domu J. Szymańskiego. Jego córki uratowały szereg osób.
Stanisław Krasa przy ul. Trawnej przechował Żydówkę. B.
Sobczyński przechowywał przez całą okupację czteroosobową
rodzinę Józefa Aleksandrowicza z Warszawy, a B. Janusz ukrywał u
siebie e domu Żydówkę. Edmund Reński dostarczał Żydom
niewypełnione kennkarty oraz blankiety wypisów z ksiąg
metrykalnych. T. Rekwirowicz udzielił pomocy rodzinie Kulinera (przypis 54 – W.R. Brociek, Okres II wojny światowej, [w:] Ostrowiec Świętokrzyski. Monografia historyczna miasta, Ostrowiec 1997, s. 215.).
str.
232
Jak
wynika z relacji złożonej przez Wolfa Fajnsztadta , pierwsza grupa
Żydów, która uciekła z getta w Ostrowcu zginęła w okolicach
Kunowa od granatu wrzuconego przez żołnierzy AK do bunkra. Drugiej
grupie pomagał polski komunista o nazwisku Sternik (przypis 107 – AŻIH,
W. Fajnsztadt, Relacja, sygn. 301/945, k. 1.). […]
Mówiąc
o Żydach dystryktu radomskiego, ich martyrologii i walce, należy
także dodać, dla całości obrazu, że wielu z nich ginęło nie
tylko w gettach i obozach. Szereg z tych, którzy w 1939 r. zbiegli
za Bug, a nie wyszli z ZSRR wraz z armią Andersa, poległo w
szeregach 1. i 2. Armii Wojska Polskiego w drodze od Lenino po
Berlin. Zginęli m.in. […] Henryk Brandszpiegiel i Chaim Mehlman z
Ostrowca […].
str. 235
O
skali zagłady niech świadczą cyfry. W czerwcu 1945 r. […]
zamieszkiwało [w Ostrowcu] 178 osób narodowości żydowskiej. […]
(przypis 7 – AŻIH, CKŻP, Wydział Ewidencji, sygn. 649. Materiały
statystyczne dotyczące ludności żydowskiej.).